Wirtualne Lasy
Wirtualne Lasy
Forum dyskusyjne dla ludzi interesuj�cych si� lasem. Forum zosta�o uruchomione w dniu 3 czerwca 2006 roku. Przy portalu www.lasy.pl dzia�a r�wnie� lista dyskusyjna. Zapraszamy<
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Na pewno mamy koniec kryzysu?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wirtualne Lasy Strona Główna -> Hyde Park
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wod4
XX


Dołączył: 29 Kwi 2013
Posty: 129

PostWysłany: Wto, 17 Wrz 2013, 20:24    Temat postu: Na pewno mamy koniec kryzysu? Odpowiedz z cytatem

Jakie szanse na przyszłą emeryturę mają ludzie pracujący na umowach cywilno-prawnych, tak zwanych „śmieciowych”?
Jeśli firma nie jest w stanie zatrudnić pracownika na umowę o pracę wynikającą z kodeksu pracy, to moim zdaniem taki podmiot nie powinien istnieć! Praktycznym przykładem z naszego podwórka są ZULe i możliwości stawek cenowych jakie może zaproponować usługodawca leśny mający pracowników kodeksowych oraz drugi usługodawca mający pracowników na umowach śmieciowych.
Dziś firmy wykorzystujące umowy „śmieciowe”, mają niższe koszty własne niż identyczne firmy zatrudniające pracowników na umowy wynikające z kodeksu pracy. I wygrywają konkurencję na rynku, bo mogą zaproponować niższą cenę. W ten sposób, z konieczności utrzymania się na rynku, kolejne firmy pomalutku przechodzą na umowy śmieciowe.
Nie rozumiem dlaczego rząd uległ naciskom pracodawców i przeforsował w sejmie upowszechnienie umów „śmieciowych” i innych podobnych zmian w kodeksie pracy. Nie zlikwidował przez to szarej strefy, w sensie praca bez umowy jakiejkolwiek - więc też bez odprowadzanych podatków. Natomiast wzrost ilości umów śmieciowych to spadek przychodów ZUS. Skutkiem tego za parę lat będzie sytuacja, w której większość obywateli nie ma szansy na emeryturę.
Chcę wierzyć iż naszemu rządowi nie chodzi o tymczasowe miejsca pracy w Polsce za wszelką cenę. Chodzi przecież o stabilny system pracy, bezpieczeństwo socjalne i przyszłość obywateli, którzy w ogromnej większości są pracownikami, nie pracodawcami.
Kluczem do sukcesu gospodarki naszego kraju w dłuższej perspektywie są takie zmiany, które sprawią, że zatrudnianie na takie umowy będzie nieopłacalne dla pracodawcy. Bo to da szansę, aby ZUS miał wpływy od pracujących wystarczające na bieżące wypłaty emerytur.

Pan Premier ma rację wyłącznie z punktu widzenia bieżącego budżetu państwa. Natomiast nie ma racji w dłuższej perspektywie.
Mam nadzieję, że ogłoszony przez premiera koniec kryzysu jest dobrym momentem na przywrócenie poprzedniego brzmienia kodeksu pracy. Poprawa koniunktury może spowodować, że przedsiębiorca zatrudniający dziś kogoś na umowę śmieciową - po ewentualnej zmianie przepisów może pozostawić ją na stanowisku. Z tego punktu widzenia popieram postulat protestujących związkowców. Rozumiem wycofanie się związków zawodowych z bezproduktywnych dyskusji w Komisji Trójstronnej, w której rząd stał po stronie pracodawców.
No chyba, że z tym końcem kryzysu, który ogłosił premier, to nie jest prawda …
Spełnienie postulatów związkowców to dla państwa ryzyko, którego ja nie potrafię ocenić. Podniesienie płacy minimalnej skutkuje wyższym podatkiem należnym PIT i wyższą składką ZUS. Ale tak jest w przypadku jednostkowym. W całej gospodarce skutek takich zachowań spowoduje, że sporo osób straci pracę lub zamknie interes i nie będzie płaciło żadnych podatków i żadnej składki ZUS, co generalnie przyniesie nie wzrost a spadek wpływów z tego tytułu. Podobnie sytuacja ma się z umowami śmieciowymi. Ich zamiana z mocy prawa czy w inny sposób na umowy o prace przyniesie podobny efekt, czyli spadek zatrudnienia i spadek dochodów budżetowych . Jeśli kryzys się nie kończy i nie będzie parcia na wzrost produkcji - efektem będzie zmniejszenie wpływu do budżetu i kłopoty rządu z tego wynikające. Jak jest naprawdę rząd wie lepiej ode mnie i powinien powinien właściwie zareagować.
Jak widzimy, jest konflikt między rządem a związkowcami, podejrzewam więc że z tym końcem kryzysu to pan premier nie był szczery...

Najgorsze zaś jest to, że w tym sporze tak naprawdę nikt nie ma racji. Istotą problemu są bowiem wysokie koszty pracy, które ewidentnie trzeba obniżyć tak jak i inne fiskalne elementy kosztów produkcji (np. akcyza na paliwo, podatki ukryte w cenach surowców i energii, itd.), jeżeli chce się poważnie myśleć o tym by gospodarka ruszyła z miejsca a ludzie mieli większą łatwość uzyskania pracy lub prowadzenia biznesu. To jednak z uwagi na powiązanie między innymi kosztów pracy z wpływami budżetu i ZUS nie jest brane pod uwagę przez rządzących którzy mimo znacznego fiskalizmu i tak nie są w stanie wywiązać się z obowiązków jakie na siebie wzięło państwo z uwagi na brak środków, marnotrawstwo i bezwład urzędniczy.
Z drugiej strony zaś, medialna demokracja, zmusza rządzących do maskowania tej niemożności i udawania że wszystko jest pod kontrolą i będzie niedługo już dobrze bo na rezygnację z wszechobecnego i dbającego o wszystkich i wszystko państwa i obniżenie podatków nikt z uwagi na obawę utraty władzy się nie chce zdecydować.
W sumie więc obie strony idą w złym kierunku z tym, że związkowców w tym zakresie mogę zrozumieć bo chcą wyrwać dla siebie jak najwięcej. Rządu już nie rozumiem - ma on świadomość powagi sytuacji ale z obawy przed utratą władzy i związanych z tym "fruktów" nie podejmuje faktycznych działań prorozwojowych a jedynie stara się minimalizować negatywne skutki czynników pogarszających i tak złą sytuacje gospodarki, w tym presję płacową związków. Tymczasem należy to zrobić jak najszybciej, dopóki jeszcze Polska jest atrakcyjnym rynkiem inwestycyjnym dla zachodniego kapitału, dopóki on jeszcze od nas nie ucieka. Z punktu widzenia wielkich inwestorów wyszłoby na to samo (odejście od umów śmieciowych podnosi koszty pracy, ale inne wspomniane bodźce prorozwojowe to wyrównują).
Oczywiście, mądrzę się, bo nie znam rzeczywistego bilansu państwa. Jednak słyszę uspokajające wypowiedzi rządu, że jest wszystko pod kontrolą i będzie coraz lepiej ...
uśmiech
_________________
Są takie miejsca na świecie, gdzie cywilizacja nie zapuściła jeszcze korzeni, i gdzie słowo "człowiek" brzmi nie tylko dumnie, ale i apetycznie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wirtualne Lasy Strona Główna -> Hyde Park Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group